Krzysztof Ridan w kolejnej ze swoich filmowych opowieści o Nowej Hucie ukazuje architektoniczny fenomen tej dzielnicy, bazujący na osiągnięciach europejskiego dziedzictwa planistycznego. Do dzisiaj Nowa Huta błyszczy, a liczne rozwiązania, które niewiele miały wspólnego z błędnie wciąż przypisywanym socrealistycznym rodowodem, stanowią o udogodnieniach i pożyteczności, z której korzystają również współcześnie mieszkańcy.