Zabawki kontra ekrany. „Toy Story 5” może trafić mocniej do dorosłych niż do dzieci

Buzz, Chudy, Jessie i reszta ekipy wracają do kin. Tym razem zabawki zmierzą się z technologią, czyli przeciwnikiem, którego zna każdy rodzic i każdy, kto pamięta dzieciństwo sprzed smartfonów.

Pamiętacie czasy, kiedy zabawki były całym światem? Kiedy ukochany pluszak, figurka albo samochodzik miały własne historie, dramaty i przygody, a ekran nie wygrywał jeszcze każdej wolnej minuty? „Toy Story” od początku grało właśnie na tej emocji. I dlatego powrót tej serii po latach nie jest tylko kolejną premierą dla dzieci.

„Toy Story 5” ma trafić do polskich kin w czerwcu. Według Disney Polska premiera została zaplanowana na 17 czerwca 2026 roku. Za reżyserię odpowiada Andrew Stanton, a współreżyserką jest Kenna Harris. W nowej części wrócą Buzz, Chudy, Jessie i reszta znanej ekipy, ale tym razem ich świat zderzy się z czymś bardzo współczesnym: technologią.

Tym razem przeciwnikiem nie jest inna zabawka

W pierwszym „Toy Story” Chudy bał się, że Buzz odbierze mu miejsce w sercu Andy’ego. W kolejnych częściach bohaterowie mierzyli się z rozłąką, porzuceniem, zmianą właściciela i dorastaniem dzieci. Teraz stawka wygląda inaczej.

Nowa część ma pokazać świat, w którym zabawki muszą rywalizować o uwagę z elektroniką. To prosty pomysł, ale bardzo trafny. Bo przecież dzisiaj nie chodzi już tylko o to, która zabawka jest ulubiona. Chodzi o to, czy dziecko w ogóle jeszcze po nią sięgnie.

I właśnie dlatego „Toy Story 5” może być ciekawsze dla dorosłych, niż na pierwszy rzut oka się wydaje.

Dzieci zobaczą przygodę. Dorośli zobaczą własne dzieciństwo

Siła „Toy Story” zawsze polegała na tym, że ta seria działała na dwóch poziomach. Dla dzieci była historią o zabawkach, które żyją, kiedy nikt nie patrzy. Dla dorosłych była opowieścią o przywiązaniu, zmianie i tym dziwnym momencie, kiedy coś, co kiedyś było całym światem, nagle zostaje odłożone na półkę.

To dlatego tak wiele osób płakało na „Toy Story 3”. Nie dlatego, że chodziło o zabawki. Raczej dlatego, że każdy kiedyś musiał pożegnać jakąś wersję siebie.

W piątej części ten temat może wrócić w nowej formie. Tym razem pytanie nie brzmi tylko: „co się dzieje z zabawkami, kiedy dzieci dorastają?”. Bardziej: „co się dzieje z zabawkami, kiedy dzieciństwo zaczyna wyglądać zupełnie inaczej niż kiedyś?”.

Pixar znów uderza w czuły punkt

Pierwsze „Toy Story” z 1995 roku było przełomem w historii animacji. To był pierwszy pełnometrażowy film animowany komputerowo i jednocześnie debiutancki pełnometrażowy film Pixara. Od tamtej pory seria stała się czymś więcej niż popularną marką. Dla wielu widzów to kawałek dzieciństwa.

Dlatego „Toy Story 5” nie musi przekonywać nas od zera. Ono wraca do świata, który wiele osób już zna i z którym ma emocjonalną relację. Ale właśnie przez to poprzeczka jest wysoko. Bo fani nie chcą tylko kolejnej części. Chcą poczuć, że ten powrót ma sens.

Pomysł „zabawki kontra technologia” daje na to szansę. Jest prosty, aktualny i bliski codzienności. Rodzice widzą go w domu. Dzieci żyją w nim naturalnie. A dorośli, którzy wychowali się z Chudym i Buzzem, mogą zobaczyć w nim opowieść o świecie, który zmienił się szybciej, niż zdążyliśmy zauważyć.

Czy warto czekać?

Jeśli „Toy Story 5” dobrze wykorzysta swój pomysł, może być czymś więcej niż sentymentalnym powrotem. Może opowiedzieć o tym, jak zmienia się dzieciństwo, jak technologia przejmuje uwagę i dlaczego zabawa nadal jest czymś więcej niż sposobem na zabicie czasu.

Dzieci pewnie pójdą do kina dla Buzza, Chudego i nowych przygód. Dorośli mogą pójść dla nostalgii. Ale jest spora szansa, że wyjdą z kina z czymś jeszcze: z pytaniem, kiedy ostatni raz naprawdę bawiliśmy się bez ekranu w ręku.

„Toy Story 5”. Najważniejsze informacje

Premiera w Polsce: 17 czerwca 2026 roku
Produkcja: Disney i Pixar
Reżyseria: Andrew Stanton
Współreżyseria: Kenna Harris
Gatunek: animacja, komedia, film familijny, przygodowy
O czym: zabawki wracają, ale tym razem mierzą się ze światem technologii i elektroniką, która przejmuje uwagę dzieci

„Toy Story 5” zapowiada się więc nie tylko jako film dla najmłodszych. To może być jedna z tych animacji, na które dorośli pójdą „z dziećmi”, a potem sami będą udawać, że wcale ich nie wzruszyło.

Zespół kinowy CoiGdzie.pl®

Toy Story 5 - zwiastun #2 [dubbing]

Wróć

Montaż mebli Warszawa / Sesja zdjęciowa z psem
do góry ▲