Ostatni weekend wakacji w kinach. Almodóvar, sci-fi i „Sunny Dancer” na pożegnanie sierpnia

28 sierpnia do kin trafią trzy premiery: „Gorzkie święta”, „Gwiazdozbiór Psa” i „Sunny Dancer”. To kameralniejszy repertuar niż tydzień wcześniej, ale każdy z tytułów proponuje zupełnie inny sposób na

Końcówka sierpnia ma w sobie coś szczególnego. Wakacje jeszcze trwają, ale wrzesień zaczyna być coraz bliżej. To ostatni moment na spontaniczny wyjazd, wieczorny spacer albo seans, który pozwoli przedłużyć letni nastrój choćby o kilka godzin.

W piątek, 28 sierpnia, do kin trafią trzy premiery: „Gorzkie święta”, „Gwiazdozbiór Psa” i „Sunny Dancer”. Nie jest to weekend z długą listą nowości, ale właśnie dlatego wybór może być prostszy. Każdy z filmów trafia w inny nastrój: kino autorskie, widowiskowe sci-fi i młodzieżową opowieść o lecie, które nie miało się udać.

„Gorzkie święta”, czyli Almodóvar w osobistym tonie

Najbardziej autorskim tytułem weekendu są „Gorzkie święta” Pedro Almodóvara. Hiszpański reżyser wraca z filmem, w którym pojawia się to, za co widzowie od lat kochają jego kino: intensywne kolory, emocje, przewrotny humor i bohaterowie, których nie da się łatwo zaszufladkować.

W centrum historii znajduje się Elza, czterdziestoletnia kobieta, która po śmierci matki próbuje uciec przed żałobą w pracę. Dopiero atak paniki zmusza ją do zatrzymania się i rozpoczęcia podróży, która prowadzi przez pamięć, przeszłość i relacje, których nie da się już tak łatwo uporządkować.

To propozycja dla widzów, którzy nie szukają lekkiego pożegnania wakacji, ale filmu z emocjonalnym ciężarem, wyrazistym stylem i opowieścią o tym, jak bardzo nasze życie zależy od historii, które sami sobie o nim opowiadamy.

„Gwiazdozbiór Psa” dla fanów sci-fi i przetrwania

Drugą premierą jest „Gwiazdozbiór Psa”, science fiction w reżyserii Ridleya Scotta. Akcja filmu rozgrywa się w Kolorado po pandemii grypy, która zabiła większość ludzkości.

Bohaterem jest Hig, cywilny pilot mieszkający w hangarze lotniczym razem ze swoim psem. Towarzyszy mu Bangley, były żołnierz pełniący funkcję ochroniarza. Ich codzienność jest podporządkowana przetrwaniu, ale wszystko zaczyna się zmieniać, gdy odbierają tajemniczą wiadomość.

W obsadzie znaleźli się Jacob Elordi, Josh Brolin i Margaret Qualley. To film dla tych, którzy lubią postapokaliptyczne światy, opowieści o samotności i historie, w których nadzieja pojawia się tam, gdzie teoretycznie nie powinno jej już być.

„Sunny Dancer”, czyli lato, które miało być katastrofą

Najbardziej wakacyjny tytuł weekendu to „Sunny Dancer” z Bellą Ramsey w roli głównej. Film opowiada o siedemnastoletniej Ivy, która jest przekonana, że czekają ją najgorsze tygodnie życia. Trafia na obóz wakacyjny w grupie outsiderów, których wcale nie chciała poznać.

To, co zapowiada się jak katastrofa, stopniowo zmienia się w doświadczenie pełne nowych relacji, muzyki, humoru i emocji. „Sunny Dancer” może być dobrym wyborem właśnie na koniec wakacji: opowiada o lecie, które wymyka się planom, ale przez to zostaje w pamięci na dłużej.

Film zapowiada się jako propozycja dla młodszych widzów i tych, którzy lubią kino o dojrzewaniu bez przesadnego moralizowania. Zamiast idealnych bohaterów są tu ludzie, którzy dopiero uczą się siebie i próbują odnaleźć radość w sytuacji, której wcale nie wybrali.

Co wybrać na ostatni weekend wakacji?

Dla fanów kina autorskiego: „Gorzkie święta”
Dla widzów szukających sci-fi: „Gwiazdozbiór Psa”
Na młodzieżowy, wakacyjny seans: „Sunny Dancer”

Ostatni weekend szkolnych wakacji nie przynosi wielu premier, ale daje trzy bardzo różne możliwości. Można pożegnać sierpień filmem o pamięci i emocjach, postapokaliptyczną opowieścią o przetrwaniu albo historią o lecie, które z najgorszego zamienia się w najważniejsze.

To dobry moment, żeby jeszcze przed wrześniem znaleźć wieczór na kino. Bo nawet jeśli wakacje dobiegają końca, seans może je na chwilę zatrzymać.

Aktualne seanse i repertuar kin znajdziesz na Coigdzie.pl.
Zespół kinowy CoiGdzie®

Wróć

do góry ▲